Typ osobowości, a relacje w związku
kompetencje miękkie kursy

Czy typ osobowości ma wpływ na relacje w naszym związku? Czy ta zgodność przekłada się jego jakość? Należy więc zastanowić się co jest dla nas ważniejsze – podobieństwa czy różnice. Do tego dojdzie hierarchia wartości oraz poglądy. Typ osobowości, a relacje w związku – tak, to jest możliwe 😉

 

Typy osobowości – każda inna – pociągająca, a zarazem złożona. Sangwinik, choleryk, melancholik, flegmatyk. Ich opis znajdziesz w temacie: 4 typy osobowości wg Hipokratesa, jeżeli nie jesteś pewien własnego profilu możesz wykonać znajdujący się tam TEST. Więc jakie są relacje w związku w oparciu i typy osobowości?

 


Im większe różnice w typach osobowości, tym większe napięcia w związku, trudniejsze relacje, sposób porozumiewania się.

Ale z drugiej strony przeciwieństwa przyciągają się, mogą uzupełniać się i równoważyć swoje słabości.


 

Często zastanawiamy się czy na partnera życiowego powinniśmy szukać osoby do siebie podobnej, czy różnej. Obszary podobieństwa, pod względem, których partnerzy mogą być do siebie podobni to ich hierarchia wartości, podobieństwo poglądów („patrzenie” w tym samym kierunku) oraz podobieństwo osobowości.

Podobieństwo typów osobowości to przede wszystkim:

  • dojrzałość partnerów – stabilność emocjonalna
  • umiejętności komunikowania się (umiejętności społeczne)
  • inteligencja emocjonalna (klik przeczytaj EQ)
  • współodczuwanie czyli empatia
  • podobieństwo poziomu ekstrawersji i introwersji (tego czy ktoś jest otwarty czy zamknięty w sobie)

Osoby, które są do siebie podobne pod względem profili osobowościowych, czują się lepiej rozumiane i są wzajemnym dla siebie wzajemny potwierdzeniem, akceptacją. Ekstrawertyk ciągnie do ekstrawertyka czyli sangwinik – choleryk, a introwertycy do siebie flegmatyk-melancholik.

.

Typ osobowości, a relacje w związku
www.foch.pl

Typ osobowości, a relacje w związku – różnice

Skoro podobieństwa są tak niezwykle ważne to dlaczego przyciągają nas różnice? 😉 Bo to przygoda, możliwość poznania czegoś nowego, nieznanego. Fascynujące jest odkrywać coś tak innego, co może na nas wpłynąć, wzbogacić, pozwolić spojrzeć na świat z innej perspektywy. Taki związek to sztuka kompromisu. Jeśli walczymy o to by być razem, mimo różnic to już ten sam fakt cementuje związek. Bo czasem potrzebne jest by wulkan został ugaszony przez wodę.

Największa „walka” rozegra się między przeciwstawnymi temperamentami: sangwinik – melancholik oraz choleryk – flegmatyk, przy czy te typy bardzo przyciągają się! Wiele tarć wystąpi również w parach sangwinik – flegmatyk oraz choleryk – melancholik.

Pamiętajmy, że każdy z nas posiada prawdopodobnie więcej niż jeden typ osobowości. Często jesteśmy osobowością mieszaną, dwóch lub nawet trzech profili. Bierzemy pod uwagę tę najbardziej dominująca. Więc jakie są relacje osobowości w związku?

 

Jeżeli w przeważającej części jesteś:

sangwinikiem lub cholerykiem

Jeżeli jesteś typem ekstrawertyka – wyrażasz się na zewnątrz, musisz być w ruchu, działasz szybko, czasem bezmyślnie – głównie chodzi o słowa. Sangwinik uzyskuje swoje cele przez urok osobisty, poczucie humoru, prośby, bycie miłym. Jednak unika też tematów dla niego niewygodnych, udaje że ich nie ma. Choleryk natomiast dąży do swoich celów najkrótszą drogą – czasem brutalnie, przez władzę i kontrolę, niekiedy raniąc innych po drodze.

Jak sangwinik/choleryk negatywnie wpływa na swoich partnerów?

  • wymuszanie, upór, stawianie na swoim, szantaż, manipulacja
  • za szybko wypowiada myśli, które bardzo ranią
  • za szybkie działanie, impulsywne
  • często podejmuje działania bez konsultacji z druga połową, bądź po prostu wprost go ignoruje
  • wybuchy złości, gniewu, utrata kontroli nad słowami i działaniem (zwłaszcza choleryk)
  • zwykła złośliwość w słowach, zachowaniu

A jak sangwinik/choleryk powinien dogadywać się z przeciwstawnym typem osobowości (z introwertykiem)?

  • złagodnieć, nie wymuszać, zachowanie bez agresji słownej, bez hałasu
  • próba zrozumienia introwertyka, a nie zarzuty, że swoją niedostępnością introwertyk jest wrogi
  • empatia w stosunku do partnera, wczucie się w jego uczucia
  • mówienie głośno o tym, że potrzebuje pozytywnych słów, o tym że się go docenia (szczególna potrzeba sangwiników)
  • unikanie, wygaszanie awantur (szczególnie choleryk musi nad tym pracować)
  • szacunek dla innego widzenia świata; akceptacja tego, że nie wszystko się co się rusza, jest żywe i wesołe
  • ekstrawertyk nie powinien też ciągle przesadnie przepraszać za swoje „złe” zachowanie, bo wzbudzi w nieco pesymistycznym introwertyku poczucie winy
Typ osobowości, a relacje w związku
www.foch.pl

 

Jeżeli w przeważającej części jesteś:

melancholikiem lub flegmatykiem

Są to typy osobowości zamknięte, introwertyczne. Pomyślą zanim powiedzą lub zdziałają. Emocje trzymają w sobie, nie łatwo im przychodzi ich okazywanie. Przez co są nieco na uboczu, są wrażliwi, nie proszę o pomoc. Niestety łatwiej jest im narzucić swoje zdanie, punkt widzenia. Ale introwertycy nie są tak bardzo bezbronni jakby się wydawało. Jak już coś powiedzą to tak, że na pewno zrozumiesz 😉 Melancholik potrafi doskonale wykorzystać emocje tj. obrażanie się, płacz, demonstracja poprzez ciszę. Flegmatyk zaś wycofa się, aby skontrolować sytuację. Następnie dorzuci jakąś ciętą ripostę, sarkastyczny żart i zaprze się, a uprzeć to się potrafi.

Jak melancholik lub flegmatyk negatywnie wpływa na swoich partnerów?

  • w obliczu konfliktu, zamiast rozmowy, wycofuje się, chowa w sobie
  • milczy, zamiast okazać uczucia (lub po prostu milczy; co dla mnie po części sangwinika jest okrucieństwem 😉 )
  • skreślaniem wielu „dobrych” relacji zwykłym „potknięciem”; inrowertyk zapamięta Ci wszystko
  • złośliwością, która podsumowuje temat, a do tego dorzuca jeszcze sarkazm (szczególnie flegmatyk)
  • mocna, skrajna krytyka szybkiego zachowania ekstrawertyka
  • brak doceniania, dobrych słów motywacji lub pochwały
  • czepianie się szczegółów (zwłaszcza melancholik)
  • pozorowanie się ciągle na ofiarę, potrzeba ciągłego pocieszania podtrzymywania na duchu
  • zbyt częstym wycofywaniem się lub obrażaniem

Jak melancholik/flegmatyk powinien dogadywać się z przeciwstawnym typem osobowości (z ekstrawertykiem)?

  • niech zacznie mówić, nie chować się w swojej skorupce
  • niech wyraża emocje słowem i gestem
  • nie dać się zepchnąć na bok, zdominować
  • gdy jest problem mówić o tym, a nie gdy już za późno na ratunek
  • próbować rozwiązać problem jako pierwszy
  • nauczyć się przebaczać, nie wypominać ciągle pewnych „krzywd”
  • bronic swojego terytorium, nie dać przekroczyć swoich granic (temat też o asertywności – kliknij tu)
  • zaakceptować wulkan emocji u swojego partnera, pozwolić dać mu ujście, nie uciszać – ale to o pozytywnych wybuchach

Typ osobowości, a relacje w związku

Jak to wygląda u Was? Jesteście w związkach podobieństwa czy przeciwstawnych? Często pewnie w związku wymieszanym? Ja jestem w przeważającej części sangwinikiem, a mój Mąż cholerykiem – związek podobieństw pod względem typologii osobowości. Kochamy się i nienawidzimy – włoskie małżeństwo 😉 Bo chodzi o porozumienie i dopełnienie się wzajemne.

Polecam:

  • Florence Littauer, Osobowość Plus dla Małżeństw, Wyd. Logos – KLIK po książkę
    taniaksiazka.pl
  • Kurs – Jak znaleźć miłość, LifeArchitect  – Zobacz kurs KLIK
lifearchitect.pl

Na koniec mam prośbę – teraz Ty zarządzasz – jeżeli spodobał Ci się tekst machnij do mnie łapką – zostaw komentarz lub polub na social media np. Facebook. Za każdy odzew dziękuję!

kompetencje miękkie kursy

A co tutaj ciekawego?

29 komentarze dla “Typ osobowości, a relacje w związku”

  1. Anonim napisał(a):

    Witam,
    Świetna analiza zarówno pod wzgledem informacji, logiki ich przedstwienia, przykladow i jakze pomysłowe i zabawne ubarwienie wszystkiego swietnymi rysunkami! ;D
    Bardzo prosze, o ile to jeszcze mozliwe, bo artykul napisany byl juz jakis czas temu, o jakis komentarz/porade do mojej wypowiedzi…
    Wydaje mi sie ze jestem typem mieszanym i to skrajnie bo sangwinik z melancholikiem (mooocno wrazliwa), do tego czasem przejawiam cechy choleryka. Moj maz wydaje mi sie (choc sam nie robil jeszcze analizy swojej osobowosci) ze jest typem sangwinika i choleryka (po rowno lub z lekka przewaga sangwinika). Wiec z jednej strony czesto dogadujemy sie swietnie, jest wtedy wesolo, zabawnie (dziecinnie typowi sangwinicy) poprostu ah i oh rewelacyjnie, ale wystarczy maly drobiazg, ktory wprowadzi mnie w zly nastroj i z raju spadamy nagle do istnego piekla… ;/ Moje cechy melancholika plus jego choleryczno- saneinistyczna natura powoduja, powazne i burzliwe klotnie z obrazaniem i manipulacjami, wlacznie. Nie potrafimy poprostu w tych momentach nawzajem siebie zniesc… ;(( Dopiero po naprawde przykrych slowach z jednej i drugiej strony, moim placzu i stanie wygladajacym jak depresja, najczesciej on stara sie jakos wszystko zalagodzic, choc to ja dalej (czasem dobrze, a czasem mniej ze tak robie) staram sie przeanalozowac bardziej konkretnie dana sytuacje… Po czym budza sie we mnie obawy, ze kiedy wyjdziemy z etapu zakochania (ktore ciagle trwa) maż moze przestac wychodzic z inicjatywa pojednania, ani nie analizowac tych gorszych momentow miedzy nami. A to doprowadzi do ochlodzenienia naszej relacji i braku jej rozwoju, bo wydaje mi sie ze ja tez zobojetnieje…
    Warto tez moze powiedziec dlaczego wciaz jestesmy w sobie zakochani… Do slubu doszlo po niecalym roku znajomosci,mamy bowiem bardzo silne i takie same podstawy światopogladowe, a jestesmy razem po 30stce i mozna powiedziec ze czekaliśmy na siebie cale zycie dlatego decyzja o slubie z jednej i drugiej strony przyszla jednocześnie, bardzo szybko. Z jednej strony z nikim nie czulismy sie tak nigdy i nie rozumielismy (jesli chodzi o te powazne kwestie jak Wiara i Rodzina), a z drugiej jeśli chodzi o takie mniej wazne aspekty jak osobowosć czy zachowanie to potrafimy sie na prawde nie rozumiec (albo nie chciec albo nie potrafic…;() Z jednej strony pociesza fakt, ze najczesciej klocimy sie o drobnostki ale z drugiej narasta frustracja, ze jest to tak czesto i to z osoba ktora wydaje nam sie byc tak bliska… Dochodzi tez u mnie niepokoj, co bedzie kiedy pojawia sie dzieci… Czy nie zaczniemy sie klocic o sposob ich wychowania i jak one poradza sobie z tak wybuchowymi i czesto negatywnymi emocjami rodzicow… Wiem ze te stany obaw z mojej strony czesto nie pomagaja i czasem czuje sie jak w blednym kole… ;(
    Wierze jednak w nasze malzenstwo i chce szukac mozliwosci zmian (bo wiem ze kazda relacja ma tak na prawde na celu prowadzic nas do bycia lepszymi) jesli trzeba szukam tez pomocy. Myśle ze znalezienie, przeczytanie tego artykułu i moja wypowiedz pod nim jest właśnie takim szukaniem podpowiedzi/rozwiązania/pomocy.
    Mam również pytanie o inne formy może jakiś indywidualnych spotkań z małżonkami jakie istnieją współcześnie, które pozwalają poznać się lepiej i dają dobre i konkretne wskazówki w celu lepszej komunikacji?
    Bardzo prosze o komentarz i dziekuje.

  2. Ola P. napisał(a):

    Od 5 lat jestem w związku introwertyk-introwertyk. Dogadujemy się świetnie. Całkowicie się rozumiemy. Nigdy się nie kłócimy. To pierwszy facet z którym jestem na prawdę szczęśliwa 🙂 . Poprzednie związki z przeciwieństwami (sangwinikami, cholerykami) były dla mnie prawdziwym koszmarem- sam stres i nerwica.

    1. Ola ja tez jestem za łączeniem się w pary intro-intro, ekstra-ekstra. Mi się wydaje, że po prostu łatwiej się zrozumieć, a przede wszystkim mnie się ranimy. Chociaż wiadomo, że nie jest reguła. Bo jest wiele związków opartych na przeciwstawnych osobowościach, które się świetnie dogadują 🙂

  3. No i jestem w związku w jednym z dwóch najbardziej skrajnych połączeń co widać i słychać. Auć.

  4. Bardzo ważna kwestia, warto o tym pamiętać 🙂

  5. Znajomość typów osobowości bardzo przydaje się w sprawnej komunikacji, zwłaszcza w sferze zawodowej mocno mi pomogła. Czasem niewiele wskazówek może pomóc zarządzać grupą tak różnorodnych osób, grupowe zadania, ale i indywidualne podejścia. 🙂

  6. Kiedys robilam ten tescik! 🙂 Jestem typowym sangwinikiem. Rozpoznasz mnie po usmiechu od ucha do ucha i pozytywnej energii, ktora jest zarazliwa! 🙂 Z choleryka tez troszke mam 😀 Czlowiek akcji ze mnie!

  7. Ola napisał(a):

    Póki co nie jestem w związku, więc jeden problem mniej 😉 Świetny tekst, zajrzę do niego jeszcze, jak coś się zmieni 🙂

  8. zatem juz wiem, ze jestem cholerykiem! szkoda jedynie, że nazwa tak się źle kojarzy:)) dziękuję Ci za ten artykuł, sporo się nauczyłam!

    1. katarzyna napisał(a):

      Polka w Kolumbii! Ola – a innym źle się kojarzy wiecznie dziecinny sangwinik. Bo choleryk to moc osobowości, to lider, który jest często konsekwentny i dąży do celu. Jest silny i odważny. Kto jak kto, ale mieszkać i pracować w Kolumbii – więc wiesz o co chodzi 😉 Pzdr!!!! Kasia

  9. U nas zdecydowanie podobieństwa. Ciężko mi określić na sto procent, ale obstawiam siebie jako sangwinika i męża jako choleryka 😉 chociaż u siebie i elementy flegmatyka obserwuję. Wiele z tego co piszesz się sprawdza, chociaż ja myślę, że najważniejsza w związku jest zgodność światopoglądowa i spotkanie się w odpowiednim miejscu i czasie swojego życia 🙂 tak czy owak, bardzo ciekawa analiza

  10. Poruszyłaś ciekawy temat 🙂 Aż zaczęłam się zastanawiać czy robiono już badania na parach, składających się z różnorodnych typów osobowości..

  11. Cudownie wszystko opisane ilustracjami, ja wiem że jestem ekstrawertykiem a mój mąż introwertykiem i chyba dlatego nam całkiem dobrze ze sobą a na pewno ciekawie

    1. katarzyna napisał(a):

      Nianio – ciekawie to na pewno 😉 Masz oazę spokoju, gdzie zawsze można wyciszyć się 🙂

  12. Te teksty na obrazkach są rozbrajające.

    1. katarzyna napisał(a):

      Patryk – są rewelacyjne. Szczególnie miss polonia 😉

  13. Przydatne info. Chyba warto trochę działać na wspólnych falach, ale też trochę się uzupełniać – jako przeciwności.

  14. Świetnie napisane 🙂 Przyjemnie się czyta. Pozdrawiam 🙂

  15. Monika napisał(a):

    Ja to chyba jestem jakąś hybrydą 😀

    1. femmeNikita27 napisał(a):

      Ja chyba też. Typ- człowiek -kameleon. W innym teście wyszło mi : introwertyk z cechami ambiwertyka. I w sumie nie wiem już co o tym myśleć. Nieśmiała nie jestem, flegmatyczna też nie, potrzebę bycia ze sobą “sam na sam” owszem i to dużą. Na konflikt i stres reaguję zamykaniem się w sobie- owszem. Ale jak nie da się uniknąć konfrontacji to jej nie unikam. Z innych testów wyszło mi :CONSUL (ESFJ-A). W jeszcze innych, że jestem osobą zrównoważoną. I zaczynam dumać czy możliwe jest połączenie melancholik plus trochę choleryka z malutką domieszką flegmatyka? Wiele razy wchodzenie w role przywódcze wychodziło mi samo z siebie, jestem energiczna gdy działam zadaniowo- tak wychodzi ze mnie choleryk. Natomiast praktycznie wcale nie wybucham, nie robię awantur. Trzeba się bardzo namęczyć, że te cechy typu choleryk się u mnie ujawniły. No i właśnie sama jestem ciekawa jak ma się do tego ta typologia. I czy w psychologii coś się jeszcze pod tym względem zmienia skoro np. ludzi ocenia się np. w pracy na podstawie narzędzi, które się z tej i innych tego typu typologii wywodzą.

    2. femmeNikita27 czyli wychodzi, że raz typuje się Ciebie jako introwertyk, kolejny jako ambiwertyk, a nawet jako ekstrawertyk. Do tego odczuwam jakby każdego było po trochę. Wiesz co wnioski mogą być takie: masz osobowość oscylującą na krawędzi każdej z podstawowych albo wszystkie te testy przeprowadzona w warunkach domowych nie są dla Ciebie. Zastanawiam się jakby to było gdyby “zbadał” Cię psycholog, co by stwierdził? A odnośnie narzędzi badania osób rekrutujących na dane stanowisko: dla mnie nie ma jednej, najlepszej, uniwersalnej metody. Pozdrawiam 🙂

  16. Świetne ilustracje 😀 Ciekawy wpis, moim zdaniem dobrze jeśli partnerzy mają podobne poglądy i wyznają takie same wartości, ale jednocześnie jeżeli mają zupełnie różne charaktery i temperamenty. Pozdrawiam 🙂

  17. Grace napisał(a):

    U nas zasada przyciągających się przeciwieństw zadziałała 🙂 Natomiast w zgodzie trzymają nas wspólne wartości 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Grace rewelacja. W zgodzie trzymają wspólne wartości – aż chcę powiedzieć “miłujmy sie” 😉

  18. Ja jestem cholerykiem, mój chłopak flegmatykiem i choć czasem są tarcia, to jest ok 🙂 dzięki za wpis!

    1. katarzyna napisał(a):

      Doma ależ sprytnie znalazłaś sobie mężczyznę 🙂 Bo pewnie może łagodzić Twój temperament 🙂

  19. Ja jestem cholerykiem a mam męża flegmatyka z tego wyszedł nam syn melancholik i córka sangwinik 😀

    1. katarzyna napisał(a):

      Super dzieciaczki ale serio? To macie wesoło w domu? Tyle miłości do poznania 🙂

  20. Świetnie opisane 🙂 Z przyjemnością dowiadywałam się wielu rzeczy o moim związku…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.