Efekt kuli śnieżnej czyli turlaj się.
kompetencje miękkie kursy

Ile razy próbowałaś dojść do wyznaczanego celu? Jak każdy z nas wiele razy? A lepiłaś kiedyś bałwana? 😉 I wiesz jak kula śniegu nieprawdopodobnie szybko się powiększa? Po przejściu kilku pierwszych metrów jest ona większa tylko trochę. Jednak wraz z pokonywaniem kolejnych kroków powiększa się coraz szybciej i szybciej. Śnieg się do niej lepiej przylepia, a ona sama staje się twardsza i wytrzymalsza. Można to określić jako efekt kuli śnieżnej. I często tak samo jest z nami, z tym co robimy. W kierunku pozytywnym i negatywnym.

Dziś temat o tym pozytywnym, bo to on daje nam radość i endorfiny. Ale też o tym co trudne, czyli o realizacji zadań, nawet tych długoterminowych. Efekt kuli śnieżnej dotyczy procesu, który rozpoczyna się na małą skalę i rozrasta stopniowo, stając się większym. Negatywnie rzecz ujmując – poważniejszym i bardziej niebezpiecznym. Pozytywnie – efekt kuli śnieżnej jest działaniem przynoszącym w konsekwencji sukces. Istotnym aspektem efektu jest to, że im bardziej zaawansowany jest dany proces, tym trudniej go zatrzymać.

 

Efekt kuli śnieżnej czyli turlaj się.

 

Tak jest z osiąganiem większości celów. Gdy zaczynasz to na początku efekty są małe, działasz przez pewien okres, a efektów praktycznie nie widać. Ile razy zaczynamy odchudzanie, naukę języka obcego lub aktywność sportową np. bieganie? Wiele razy; więc bądź jak tak kula śniegowa. Efekty są początkowo niewielkie, jednak z czasem, po pokonaniu kilku etapów zaczynasz nabierać rozpędu, nowe efekty łączą się z poprzednimi – dzięki temu łatwiej je zauważyć i wydają się one większe. Czasami nie wytrzymujemy i gdy efekty są zbyt małe – odpuszczamy. A gdyby jednak spróbować toczyć kulę dalej?

 

Jak możesz wykorzystać efekt kuli śnieżnej?

Praktyczny przykład – jeżeli chcesz się nauczyć języka, lecz każdego dnia możesz nauczyć się tylko 5 słówek, to po tygodniu masz ich 35. Jednak po roku będziesz znała 1825 nowych słówek!

Z odpowiednią motywacją efekt kuli śniegowej możesz zastosować do dowolnego, wyznaczonego celu. Trzeba jedynie poukładać sobie pewne tematy, porzucić pułapkę destrukcyjnego myślenia. Nie można zakładać, że jeżeli nie możesz czegoś osiągnąć szybko, to nie masz szans na osiągnięcie tego. Kluczem jest zawsze cierpliwość, wytrwałość i pracowitość. Może osiągniesz ten cel trochę później niż tego oczekujesz, ale działaj i daj z siebie wszystko. Pamiętaj, że czas i tak upłynie, a jak nic nie zrobisz to pozostaniesz w miejscu w którym jesteś, a więc idąc dalej tym myśleniem – cofniesz się? Podstawowa zasada osiągania celów długoterminowych:


 

Każdego dnia zrób chociaż jedną małą rzecz zbliżającą Cię do celu. Uzyskasz efekt kuli śnieżnej, ulepisz po czasie swojego bałwana.

 


Aby dotrzeć do celu, w myśl efektu kuli śnieżnej musisz być:

  • wytrwała – pomoże to przetrwać początkowe zawahania i nawet późniejsze zwątpienia
  • systematyczna – nawet 10 minut dziennie danego zajęcia, ale bez zaniechania i bezpowrotnego odpuszczania tematu

A jeżeli powyższe zawodzi?

  • zmuś się 😉
  • z celu zrób nawyk
  • samomotywacja, czyli napędzaj się, mów do siebie o motywacji: cel, po co i dlaczego, zakoduj się, działaj
  • wyeliminuj rozpraszacze, złodziei czasu

Kiedy najczęściej polegamy?

  • gdy nie dbamy o cel, który wybrałyśmy
  • gdy cel wymaga naprawdę dużo czasu
  • gdy cel znamy po omacku, bez szczegółów, zaczynamy wątpić w niego
  • gdy cel jest ogólnie duży i nie da się go rozbić na podpunkty
  • gdy cel wymaga od ciebie bardzo dużo uwagi, wielogodzinnej pracy

Pamiętaj też o wyznaczaniu celi pośrednich, które doprowadzą Cię do celu ostatecznego.

Efekt kuli śnieżnej czyli turlaj się.

 

Efekt kuli śnieżnej ma za zadanie uświadomić, że nawet jeżeli nie jesteś w stanie w 100% poświęcić się osiągnięciu jednego celu i poświęcić na niego maksimum uwagi, to i tak możesz go osiągnąć! Tylko zostanie to rozciągnięte w czasie.

Na koniec mam prośbę – teraz Ty zarządzasz. Jeżeli spodobał Ci się tekst pokaż swoją reakcję – skomentuj, udostępnij dalej lub okaż na social media – Facebook. Dziękuję za każde machnięcie łapką 🙂

kompetencje miękkie kursy

26 komentarze dla “Efekt kuli śnieżnej czyli turlaj się.”

  1. Sabina napisał(a):

    Bardzo ciekawy tekst. Efekt kuli śnieżnej jak widać może mieć też dobre strony.
    Pozdrawiam 🙂

  2. Ja Zwykła Matkaa napisał(a):

    Właśnie doświadczam na własnej skórze 🙂 efektu kuli śniegowej. Kiedyś czekałam na jedno polubienie… teraz codziennie parę osób zostaje na moim fan page. Jeszcze nie stosowałam sponsoringu, bo chcę zobaczyć ile w rok osób do mnie dołączy 🙂

    1. I to cieszy! Wiem o czym mówisz i życzę Ci Klaudia jak największej kuli 😉

  3. Zawsze staram się tłumaczyć moc oszczędzania na zasadzie jaką pokazałaś przy nauce słówek. Wydaje mi się, że to najlepiej dociera do ludzi. Gdy komuś powiem, że może na czymś oszczędzić 50 złotych miesięcznie, to spotykam się tylko ze wzruszeniem ramion i stwierdzeniem, że 50 złotych to nie pieniądze. Ale z kolei gdy powiem, że te 50 zł miesięcznie po 10 latach stworzą kwotę 6000 zł to już spotkam się z większym zainteresowaniem. Pewnie, że niektórych i to nie przekonuje, ale powiem tak: z zasady dzielenia długiej drogi na małe odcinki korzystają maratończycy. Wielu z nich mówi, że gdyby w głowie nie wyznaczali sobie malutkich celów, to nigdy by nie przebiegli 42 kilometrów za jednym zamachem. Ja w swojej pracy zawsze stosuję tę zasadę, ponieważ jestem osobą, która chce efektów tu i teraz. Dzięki małym milestone’om te efekty dostaję i przybliżam się do głównego celu.

    Jeśli chodzi o efekt kuli śnieżnej, to pozwoliłem sobie nawet zatweetować Twój artykuł, ponieważ bez tego efektu cała moja filozofia wczesnej emerytury nie miałaby żadnego sensu. Im więcej kasy jest odłożone, tym więcej zysków jest wypracowanych. Motywacja też działa na tej samej zasadzie. Na początku jest ekscytacja nowym “projektem”, ale następnie okazuje się, że progres jest powolny, więc następuje zniechęcenie. Ale jeśli przetrwa się ten moment, kiedy ta kula śnieżna wygląda bardziej jak jakieś krzywe jajo, niż kula i będziemy ją toczyć dalej to szybko się okaże, że progres idzie szybciej i szybciej.

    1. katarzyna napisał(a):

      Mateusz Twój przykład jest jak najbardziej adekwatny do tematu 🙂 Szkoda tylko, że w nas ludziach jest tak mało motywacji i dążenia do realizacji planów długoterminowych. Hm czasem nie mamy jednak na pewne spawy (tzn. finansowe) do końca wpływu.

  4. Mi zawsze ciężko jest pogodzić się z tym, że będę musiała robić coś małymi kroczkami – chciałabym już, najlepiej od jutra. Wiem, że metoda małych kroków jest skuteczna, a te duże skoki milowe nie zawsze działają, wiem to z doświadczenia. A i tak często rzucam się od razu na głęboką wodę… 🙂

  5. Od roku lepię swojego blogowego bałwanka, ale kulki jakoś się nie kleją, pewnie dlatego, że śnieg jest za bardzo zmrożony. Poczekam na ocieplenie, może wtedy lawina ruszy z kopyta i zmieni mojego bloga w blogowego giganta 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Uważaj na globalne ocieplenie 😉 🙂

  6. Ja mam z tym olbrzymi problem, spróbuję sił z Twoją instrukcją 🙂 Dzięki!

  7. Korzystam z efektu kuli śnieżnej przy oszczędzaniu. Co prawda dopiero zaczęłam, bo raptem 2tyg. temu otworzyłam konto oszczędnościowe, ale mam nadzieję zabezpieczyć przyszłość swoją i mojego syna 🙂 Mam mocne postanowienie co miesiąc przesyłać na to konto nieco większą sumkę, liczę, że mi się uda i efekty bardzo mile mnie zaskoczą. Systematyczność i wytrwałość to klucz do wielu osiągnięć w naszym życiu 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Agata podziwiam, świetne podejście 🙂

  8. katarzyna napisał(a):

    Magda ja tez muszę sobie go często przypominać 😉

  9. lr napisał(a):

    Najlepiej dzialac powoli 🙂

  10. U mnie zasada małych kroczków zawsze działa. Nie staram się już osiągnąć dużego celu od razu, zawsze działam po trochu, powoli. Kiedyś próbowałam działać na większą skalę, ale rzadko kiedy to się udawało, a wtedy zniechęcenie przychodziło bardzo szybko.

    1. katarzyna napisał(a):

      Agnieszka tylko czasem te wielkie projekty są potrzebne, prawda? I wtedy jak mówisz, małe kroczki i rozbić na małe i będzie z górki 😉

  11. Dzieki za ten artykul! Wlasnie mam ostatnio spadek motywacji w treningach i nauce jezyka niderlandzkiego… Wszystko co napisalas wiem, ale mam slabsze momenty…
    Dlatego fajnie jest przeczytac cos podobnego, uslyszec cos, z czego doskonale zdaje sobie sprawe od osoby z zewnatrz 🙂 To pomaga ruszyc przyslowiowe cztery litery! 😉

  12. Technika małych kroków jak najbardziej daje Efekt kuli, niestety Efekt kuli bywa też w negatywnym aspekcie i to już nie jest fajne:-)

    1. katarzyna napisał(a):

      Pani Danka jak zwykle zgadzam się z komentarzem, dlatego zaznaczyłam na początku wpisu, że dziś tylko o pozytywnym aspekcie kuli śniegowej. Nie chciałam opisywać razem, na negatywny przyjdzie czas w ujęciu błędnego koła, spirali.

  13. Anonim napisał(a):

    Zwykle bardzo szybko rozprawiam się z drobiazgami, bo szybko widzę efekty. Dużo trudniej jest z wielkimi projektami, zaplanowanymi na kilka tygodni, miesięcy etc. Staram się dzielić je na małe elementy, ale i to nie zawsze daje dobre rezultaty, bo najczęściej kończy się tak, że mając niewiele czasu, w ogóle nie zabieram się nawet za drobny element zadania. To jest dla mnie najtrudniejsze i przeszkadza mi w osiągnięciu tego efektu kuli śnieżnej.

    1. katarzyna napisał(a):

      Anonim, (chyba Aniu miało być) ja też tak mam, że te drobne wyzwania idą szybko i idealnie. Gorzej z działaniem długofalowym. Brak cierpliwości i wytrwałości ;-(

  14. Ewa napisał(a):

    Świetny tekst i bardzo dużo w tym wszystkim prawdy. Kropla drąży skałę. Małymi krokami można wiele osiągnąć:-) ja przez 3 miesiące codziennie cwiczylam po 20 minut, to niby niewiele 🙂 ale efektem są jeansy rurki i figura lepsza niż przed ciążą ???? teraz ćwiczę 1-2 razy w tygodniu. I skupiam się na swoich pozostałych celach. Pozdrawiam z Mamuśkowego Świata 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Ewa no pięknie to opisałaś. Genialne zastosowanie efektu kuli śnieżnej:-) Pzdr Kasia

  15. Mówię o tej technice prawie na każdym szkoleniu. Czasem na ćwiczeniach pokazuję w mikroskali jaki efekt można osiągnąć. Jestem bardzo na tak!! A jeśli chodzi o nawyki czytałaś może “Siłę nawyku”? Charlesa Duhigg’a? Polecam!:)

    1. katarzyna napisał(a):

      O Sylwia tej pozycji nie znam, ale jak Ty tak mówisz to muszę poznać. Zaraz zapisuję. Dzięki Pzdr Kasia

  16. Oj tak… Każdego dnia, coś małego i można, naprawdę można uzyskać piękne efekty!;)
    Jak dla mnie człowiek jest w dużej mierze sumą nawyków, może je kontrolować. A dzięki temu osiągać sukcesy. 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Patrycja świetne słowa “człowiek jest w dużej mierze sumą nawyków, może je kontrolować” – dziękuję Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.