Test Rorschacha to znane kleksy, plamy atramentu, w których możemy zobaczyć różne rzeczy – motyle, twarze ludzkie, nietoperza, krew. Nasze wnioski podlegają interpretacji prowadzącego test terapeuty, który określa co nasza interpretacja o nas mówi. Zapraszam Cię do zabawy w odczytywanie Twoich fantazji (czasem zdrowo pokręconych), ale nie do analizy psychologicznej.

W obiegu społecznym funkcjonuje pewien dowcip: „Przychodzi mężczyzna do psychiatry, ten rysuje na kartce kwadrat i pyta co to jest? Goła baba – odpowiada pacjent. Psychiatra nic nie mówi, rysuje kółko i znowu pyta co to jest? Goła baba. Lekarz zdziwiony rysuje trójkąt znowu pytając co to? Goła baba – ponownie odpowiada mężczyzna. Proszę pana, Panu się wszystko z seksem kojarzy – stwierdza wzburzony psychiatra. Mi!? A kto mi te wszystkie świństwa narysował!?” Chyba zabawne, dla mnie podobne do testu plam atramentowych. Co sobie tam wymyślisz, to już Twoja sprawa 😉 Bo „psychologia to nauka, nie czary”.


Test plam atramentowych Rorschacha. Czyli jakie masz dewiacje?


Co to jest test Rorschacha?

Test projekcyjny, stworzony przez szwajcarskiego psychoanalityka i malarza Hermana Rorschacha. Test mówiący, że po tym co ludzie widzą w 10 atramentowych plamach można poznać ich cechy osobowość, ukryte myśli, dewiacje oraz zaburzenia (choroby) psychiczne.

Jak działa?

Badanemu prezentuje się 10 tablic z symetrycznymi plamami atramentowymi. Pięć z nich jest szaroczarna, dwie szaroczerwone, a trzy w kolorach tęczy. Tablice kolejno pokazuje się osobie poddanej badaniu, a ta z kolei opowiada co na nich widzi; mierzony jest także czas odpowiedzi. I teraz na podstawie odpowiedzi psycholog tworzy tzw. psychogram badanego. Psychogram ma z założenia ujawnić najistotniejsze, a zarazem nieświadome obszary osobowości badanego.

Test 10 plam atramentowych 

Poniżej 10 arkuszy (kart) psychodiagnostycznych. Potraktuj swoje odpowiedzi jako luźną zabawę, bo sam test nie jest już prawdopodobnie przeprowadzany przez psychologów, zastał dawno zdyskredytowany przez swoją niska skuteczność (o czym pod koniec). 


KARTA ITest plam atramentowych Rorschacha. Czyli jakie masz dewiacje?

Częste skojarzenia to nietoperz, motyl, ćma. Karta ta może dać odpowiedź na pytanie, jak badany rozwiązuje nowe, czasami stresujące zadania.


KARTA II

Częste skojarzenia to dwoje ludzi, czworonożne zwierzę np. pies, słoń, niedźwiedź. Czerwone szczegóły mogą być interpretowane jako krew. Karta ta może dać odpowiedź na pytanie, jak badany radzi sobie z uczuciami gniewu lub urazu fizycznego. Kleks ten podaje nam również skojarzenia seksualne.


KARTA III

Częste skojarzenia to dwoje ludzi, jakieś sylwetki, człowiek. Karta ta może dać odpowiedź na pytanie, jak badany odnosi się do innych ludzi. Jeżeli odpowiedź jest długa, wymaga przemyśleń, może świadczyć o trudności w kontaktach społecznych.


KARTA IV

Częste skojarzenia to ukryte zwierzę lub zwierzęca skóra, dywan (skórzany dywan), groźna postać, człowiek patrzący z góry. Karta nazywana jest często „Kartą Ojca”, ponieważ wskazuje na postawy wobec ludzi i autorytety. Obiekt widziany na karcie bardzo często jest interpretowany jako samiec, a nie samica.


KARTA V

Częste skojarzenia to nietoperz, motyl, ćma. Karta ta, po serii poprzednich wyzwań, jest pewnym złapaniem oddechu. Jest to najprostsza plama do interpretacji, która już nie tworzy takiego poczucia zagrożenia. Połowa zabawy za nami.


KARTA VI

Częste skojarzenia to ukryte zwierzę lub zwierzęca skóra, jakaś skóra, dywan (oczywiście skórzany). Jest to „sekskarta”, ponieważ jej tekstura, wyzwala skojarzenia związane z bliskością.


KARTA VII

Częste skojarzenia to ludzkie głowy lub twarze, może być też jedna głowa; głowy kobiet lub dzieci. Karta jest kojarzona z kobiecością, stąd nazwa „Karta Matki”. Może dać odpowiedź na pytanie, jakie badany posiada obawy dotyczące obecności kobiet w jego życiu. Kartę tę wiążemy również z seksualnością człowieka.


KARTA VIII

Częste skojarzenia to czworonożne zwierzę np. pies. Pierwsza wielokolorowa karta. Możemy nieco odetchnąć, ale z drugiej strony nowość w postaci barw może spowodować pewną trudność. Co sprawdzimy? Sposób przetwarzania złożonych sytuacji i nowych bodźców emocjonalnych.


KARTA IX

Częste skojarzenia to człowiek. Karta ta to niewyraźna forma, ogólna niejasność. Trudność badanego z interpretacją, może świadczyć o problemach z radzeniem sobie z nieuporządkowanymi danymi.


KARTA X

Częste skojarzenia to krab, homar, pająk, królicza głowa, gąsienice, robaki, węże. Karta ta określa ludzi, którzy mają problem radzenia sobie z wieloma konkurencyjnymi bodźcami jednocześnie. Jako, że jest ostatnią kartą, powoduje rozluźnienie i większe fantazje.



Koniec. I co? Wiesz coś o sobie? Ja też nie 😉 Połowa kart dla mnie nieokreślona w interpretacji, demoniczna, przerażająca. Ale co możemy sami na ich podstawie zmierzyć? Na pewno naszą wyobraźnię, pareidolię (czyli doszukiwanie się znaczeń i symboli w chaosie lub szumie), poczucie estetyki. Do tego też poczucie humoru 🙂 Oczywiście test z „jakąś” przykładową interpretacja można wykonać online. Jednak żadnej strony nie polecę, ponieważ nie znalazłam takiej najbardziej obiektywnej i rzetelnej. 

Nie wypowiadam się od strony psychologii, jedynie odsyłam Was do opiniotwórczych, rzetelnych artykułów mówiących, ile nieścisłości niósł ze sobą ten test, ponieważ w wyniku jego interpretacji, bardzo często przypisywana była patologia zdrowym, „normalnym” ludziom. Test Rorschacha stosowany był jako narzędzie diagnostyczne w bardzo poważnych sprawach, a jego wyniki decydował o losach wielu ludzi, m.in. przy sprawach tak delikatnych jak przestępstwa seksualne i pozbawianie praw rodzicielskich.

A Ty co widzisz w tych kleksach? 😉

Wspomnę jeszcze o innym, równie „ciekawym” teście projekcyjnym: test Kocha. Polega na narysowaniu drzewa i interpretacji rysunku w odgórny sposób. Zapraszam Cię do dalszej „samoanalizy” tutaj: Test Kocha – Test Drzewa.

Jeżeli spodobał Ci się sposób przedstawienia tematu, pokaż swoją reakcję – skomentuj, udostępnij dalej; polub mnie na social media Facebook – dziękuję za każde machnięcie łapką 🙂

 

Przekaż dalej :)

Newsletter bez spamu?

A co tutaj ciekawego?

17 komentarze dla “Test plam atramentowych Rorschacha. Czyli jakie masz dewiacje?”

  1. Stylowa88 napisał(a):

    fajny artykuł 🙂 a test „poweidział” mi, że myślę nieszablonowo, a do tego wielowarstwo… jedna odpowiedź na 10 była zbliżona do założonego znaczeia karty, mam nadzieję, że jest to dla mnie w życiu na plus 😉 pozdrawiam

    1. O patrz, czyli jednak sprawdziło się nieco 🙂 Pozdrawiam!

  2. Miałam ten test robiony 10 lat temu, kiedy zatrudniałam się w mojej firmie. Wiedziałam już o nim co nieco, z racji swojego wykształcenia i zastanawiałam się jakie ona ma przełożenie na pracę którą miałam podjąć. Może chcieli sprawdzić czy nie mam instynktu zabójcy, albo, że nie będę trollować klientów? Nie wiem. W każdym razie dla mnie jest mało diagnostyczny. Wszystko zależy od interpretacji… także tego, który interpretuje naszą interpretację 😀

    1. Sylwia Ty i instynkt zabójcy lub trollować klientów? 😂 Chociaż kto Cię tam wie 😉 Ja ogólnie wiele złego się naczytałam o tym teście. Jest ciekawy, przeprowadzony w odpowiednich warunkach, przez psychologa, dobra można spróbować… Tylko co by nie było, że tak jak piszesz nasza interpretacja zostanie inaczej zinterpretowana przez dwóch różnych specjalistów 😉

  3. 🙂 właśnie spojarzałam na to „zadanie” zupełnie inaczej. Dotychczas myslałam o nim raczej z ironią. Dzięki!

    1. Lyda u mnie przeplata się ciekawość, głód wiedzy i ironia 😉

  4. Parę skojarzeń mi się zgadza z typowymi odpowiedziami, ale niektóre… Chyba mam zbyt bujną wyobraźnię 🙂

  5. Ale ekstra post! A ja tam bym chciała, żeby ktoś się wypowiedzial na temat tego co widzę 🙂

    1. Magda a to już trzeba na sesję u psychoanalityka 😉 Tylko czy na pewno chcesz wiedzieć? 😉 🙂

  6. Ja na karcie nr 2 widziałam macicę 🙂 Ciekawe co to oznacza. 😂

    1. Olga ja też! Nawet nie chce wiedzieć 😉 Czy mamy myśleć mocniej o prokreacji? 🙂

  7. Ciekawe, ja widzę skórę niedźwiedzia, ciało kobiety, nietoperza, ptaka, łabędzia, diabła 🙂

    1. Aldia mam bardzo podobne skojarzenia. Ale uff, bez diabła 😉 Za to nazwałam go demonem, czyli na jedno wychodzi 🙂 Dla mnie te szare karty są przerażające.

  8. Ciekawy artykuł i metoda. Uważam, że na pewno coś w tym jest.
    Chociaż trzeba znaleźć naprawdę dobrego specjalistę, aby potrafił zinterpretować „poprawnie” Twój charakter… 🙂

    1. Łukasz hmm, ja się zastanawiam czy w ogóle chciałabym takiej interpretacji.

  9. Bardzo ciekawe te plamy, muszę to przyznać 🙂 Fajne jest to, że taka zabawa z farbami pozwala na nieograniczone interpretacji wyobraźni 🙂

    1. Goga oj ciekawie. Można puścić wodze fantazji 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

F